28 lipca 2021

Samochody elektryczne – czy warto? Cz. 3: Podsumowanie

Fakty i mity

W poprzednich artykułach, dotyczących analizy miejsc ładowania oraz planowania tras podróży wskazaliśmy wiele znaków zapytania dotyczących samochodów elektrycznych. Powiedzmy wprost: nie są to auta dla każdego (jeszcze), ale dla niektórych to bardzo ciekawa alternatywa.

Elektryki – alternatywa, ale do czego?

Posiadanie auta elektrycznego uzależnia nas od korzystania z ograniczonej sieci ładowarek, dalszy wyjazd na wakacje odpada ze względu na zbyt częste ładowanie, użytkowanie zimą jest bardzo uciążliwe ze względu na ograniczenie zasięgu nawet do 150 km. Ale jest wiele osób, które posiadają w rodzinie więcej niż jedno auto i właśnie elektryk może być następcą tego drugiego. Codziennie dojazdy do pracy w mieście umożliwiają jazdę buspasem i darmowe parkowanie – jeżeli ładowanie będziemy wykonywać w nocy w domu z energii pozyskiwanej z instalacji fotowoltaicznej to jeździmy za darmo. Rządowe dofinansowanie nie zniweluje różnicy w cenie pomiędzy wersją spalinową, ale na pewno pozwoli na rozważenie tego typu napędu.

Nowe odczucia z jazdy samochodem

Jazda elektrykiem pozwala spojrzeć na prowadzenie samochodu z zupełnie innej strony. Po pierwsze we wnętrzu odnajdziemy niespotykaną ciszę. Jadąc 90 km/h czujemy się jakbyśmy ledwo przekraczali 60 km/h. Po drugie elastyczność – włączanie się do ruchu, zmiana pasa czy wyprzedzanie następuje błyskawicznie – nie ma szans, żebyśmy w samochodzie o podobnej mocy z silnikiem spalinowym doświadczyli czegoś podobnego. Po trzecie: respektowanie ograniczeń prędkości. Tak dokładnie – elektryki to bat na łamanie przepisów. Jedziesz za szybko, możesz nie dojechać ze względu na ograniczony zasięg.

Ekologia – priorytet dla nas wszystkich

Trudno dyskutować z bez emisyjnością samochodów elektrycznych – jest to ich największy plus w porównaniu z jakimkolwiek innym napędem. Pamiętajmy jednak, że obliczenie emisji spalin dla samochodów nie opiera się wyłącznie na ich eksploatacji, ale również produkcji zarówno samych aut jak i prądu. I tu zaczynają się „problemy” jeżeli weźmiemy pod uwagę sposób produkcji energii elektrycznej w naszym kraju. Aż 70% prądu pochodzi z elektrowni węglowych i nie jest to czysta energia. Dla porównania średnia europejska to 15%.

Ilość emitowanego CO2 przez samochody

W ostatnim czasie pojawiły się wyniki badań przygotowanych przez ekspertów z ICCT (International Council on Clean Transportation) przedstawiające ilość emisji dwutlenku węgla w całym cyklu życia samochodu (od produkcji, przez eksploatację oraz pozyskiwanie paliw / energii). Samochody elektryczne wypadają pod tym względem najlepiej – obecnie powinny emitować ok. 80 g CO2/km (przy około 250 g CO2/km dla samochodów spalinowych). Prezentowany w raporcie „mix energetyczny” został dookreślony jako „energia pozyskiwana w sposób właściwy dla średniego europejskiego mixu źródeł energii”. Czy wynik ten uwzględnił mix energetyczny dla Polski? Raczej nie.

Utylizacja baterii

W przypadku samochodów spalinowych proces ich utylizacji jest raczej prosty: płyny eksploatacyjne, stal, trochę innych metali, gumy, plastiku i to by było na tyle. A co zrobić ze zużytymi bateriami? Na chwilę obecną baterie o zaniżonej wydajności służą do magazynowania energii w budynkach (np. akumulatory pochodzące z Nissana Leaf służą do magazynowania energii na stadionie piłkarskim Ajaxu Amsterdam). Audi i Umicore przeprowadziły testy na ponowne wykorzystanie takich pierwiastków z baterii jak nikiel, miedź i kobalt. Wynik? 95% odzyskania więc problem utylizacji możemy uznać za rozwiązany.

Czy więc to już moment na zakup auta elektrycznego?

To zależy: jeżeli macie gdzie takie auto ładować i potrzebujecie środka transportu na codziennie dojazdy do pracy to jest to opcja do rozważenia. Dla wszystkich pozostałych to chyba jeszcze nie jest ten moment – to technologia, która jest stosunkowo świeża i dopóki sieć ładowarek nie zostanie zbudowana to korzystanie z auta elektrycznego może być uciążliwe. Ale gdybyśmy cofnęli się w czasie o około 100 lat i zaczęli analizować sensowność posiadania Forda Model T to prawdopodobnie moglibyśmy wyciągnąć podobne wnioski jak dziś analizując samochody elektryczne. Pamiętajmy też, że dzięki konstrukcjom, które powstają teraz już za 10 czy 15 lat będziemy mogli używać samochodów elektrycznych tak jak teraz używamy modeli spalinowych.

Za chwilę zostaniesz przekierowany na stronę Dealera oferującego wybrany pojazd.