28 lipca 2021

Samochody elektryczne – czy warto? Cz. 2: którędy jeździć

Fakty i mity

W pierwszej części naszego artykułu przedstawiliśmy miejsca, gdzie możemy ładować samochody elektryczne. Jeżeli naładowaliśmy już baterie na 100% to sprawdźmy którędy jeździć, żeby dojechać do miejsca docelowego.

Zasięg: nawet 367 km, ale również 127 km.

Zasięg samochodów elektrycznych jest bardzo zróżnicowany i zależy od kilku czynników:

–> prędkości jazdy

–> temperatury zewnętrznej

–> stylu jazdy

–> ilości włączonych urządzeń pobierających prąd

Korzystając z kalkulatora dostępnego na stronie www.citroen.pl udało mi się uzyskać wirtualny zasięg e-C4 wynoszący nawet 367 km przy średniej prędkości 70 km/h, 25 stopniach Celcjusza na zewnątrz i spokojnym stylu jazdy bez klimatyzacji. Czyli da się. Gorzej jak jedziemy dynamicznie na ferie zimowe autostradą z ogrzewaniem – wtedy zajedziemy tylko 127 km (to prawie 3 razy krócej niż zasięg maksymalny).

Scenariusz 1: Jazda autostradą

Przyzwyczailiśmy się do myśli, że autostrady to najszybsze drogi. Nawet jeżeli dojazd z punktu A do punktu B wymaga nadrobienia odległości to ze względu na dozwoloną prędkość dojedziemy szybciej. W przypadku samochodów elektrycznych wygląda to nieco inaczej. Wysoka prędkość (powyżej 100 km/h) znacznie ogranicza zasięg i możemy spodziewać się przymusowego postoju co około 200 km. Biorąc pod uwagę czas ładowania wynoszący około godziny (dla ładowarek o mocy 50 kW) to średnia prędkość z uwzględnieniem czasu ładowania wyniesie więc około 70 km. Średnio opłacalne, nawet biorąc pod uwagę darmowe przejazdy autostradami dla samochodów elektrycznych.

Scenariusz 2: Drogi krajowe

Drogi krajowe umożliwiające jazdę z maksymalną prędkością 90 km/h wydają się lepszym wyborem pod względem zasięgu. Co jakiś czas wjedziemy w obszar zabudowany więc średnia prędkość jazdy spadnie a tym samym zasięg wzrośnie. Przy założeniu średniej prędkości na poziomie 70 km/h elektryczny Citroen e-C4 uzyska największy zasięg. Latem, przy włączonej klimatyzacji przejedziemy około 350 km. Ale wycieczki krajoznawcze nie spodobają się wszystkim – łączny czas podróży będzie długi, a znalezienie ładowarki w takim otoczeniu może być kłopotliwe (np. jadąc z Trójmiasta do Ustronia Morskiego ładowarki nie znajdziemy).

Scenariusz 3: Ekspresówki

Osobiście najbardziej lubię podróżować drogami ekspresowymi. Jest tu zdecydowanie mniej kierowców jeżdżących „na zderzaku”, nie wszyscy pędzą jak szaleni i TIRów jest mniej. Dla samochodów elektrycznych to również najbardziej preferowane środowisko: prędkość średnia wynosząca 100 km/h nie spowoduje tamowania ruchu, ładowarek przy trasie jest sporo, a zasięg około 250 km pozwoli nam na dojazd np. z Warszawy do Sopotu z jednym ładowaniem (i to nie do pełna). Przejechanie 350 km w 5 godzin jest do zniesienia, a w czasie ładowania możemy coś przekąsić (na trasie S7 z Warszawy do Gdańska znajdziemy 5 punktów ładowania, rozmieszczonych co około 80 km).

Wiemy już którędy jeździć i jak się ładować, ale czy nastał już moment na rozważanie zakupu elektryka?

W kolejnej części artykułu podsumujemy zalety i wady samochodów elektrycznych. To, że będziemy zmuszeni do zakupu takiego auta w przyszłości to pewne, ale czy już teraz jest optymalny moment, do podjęcia decyzji o zakupie elektryka?

Za chwilę zostaniesz przekierowany na stronę Dealera oferującego wybrany pojazd.