24 sierpnia 2021

Subskrypcyjne wyposażenie samochodów – to może być świetne!

Informacje motoryzacyjne

Z pierwszej części naszego artykułu wiemy, że wyposażenie subskrypcyjne samochodów już ma miejsce i raczej to się nie zmieni (chyba, że na większą skalę). Ale może ma to sens i konsumenci mogą na tym skorzystać.

Porównajmy zakup samochodu do zakupu ziemniaków w sklepie osiedlowym

• dzień dobry, poproszę kilo ziemniaków

• proszę bardzo: trzy czterdzieści się należy.

Proste? Proste! Nie ma zbędnych pytań czy to Irga, Etiuda, Malaga czy Bohun. Więc może za parę lat będziemy mogli wejść do salonu i otrzymać od sprzedawcy wyłącznie pytanie o kolor nadwozia, wzór felg i rodzaj tapicerki. Wszystkie egzemplarze będą miały na pokładzie te same systemy, które będziemy włączać w ramach potrzeb (trochę jak smartfon, który konfigurujemy pod siebie). Już teraz są na rynku auta, które mają tylko jedną wersję silnikową. Ale co moglibyśmy skonfigurować (czytaj wyłączyć)?

Dźwięczne szaleństwo

Ta przypadłość dotyczy głównie amerykańskich wozów, gdzie wszystko wydaje jakiś dźwięk. Włożyłeś kluczyk do stacyjki, nie wyjąłeś kluczyka ze stacyjki, nie wyłączyłeś świateł, nie zapiąłeś pasów, przekroczyłeś prędkość, rezerwa paliwa się zapaliła. Ehh – a może po prostu nie wykupić subskrypcji i cieszyć się ciszą? To by mi się podobało.

Designerskie oświetlenie

Większość nowych samochodów ma na pokładzie oświetlenie ambientowe – nawet to fajne, ale czy koniecznie musimy mieć do dyspozycji tyle kolorów? A może by tak zaoszczędzić przykładowo 3,90 zł miesięcznie i pozbyć się różowego, niebieskiego i czerwonego podświetlenia? Widziałem ostatnio jak sąsiad otworzył drzwi w swoim SUVie i na podłodze widoczne było logo producenta. Efekt WOW może i jest ale pod dyskoteką w Przęsławicach pod Grójcem więc ja bym z tego gadżetu zrezygnował.

Mnogość systemów

Z jednej strony systemy poprawiają bezpieczeństwo, ale część z nich jest strasznie irytujących. System monitorowania martwego pola w lusterkach jest świetny jeżeli działa, jeżeli wprowadza kierowcę w błąd i nie można na nim polegać to chętnie bym się go pozbył. Doświetlanie zakrętów – no spoko, ale czy komuś jest to potrzebne? Osobiście nie znoszę kierunkowskazów „autostradowych”. Raz przyciskam i mrugają 3 razy – żeby to wyłączyć to byłbym w stanie nawet dopłacić, ale jeżeli dzięki subskrypcji zaoszczędziłbym na tym przykładowo 1,95 zł miesięcznie to jakby nie patrzeć byłbym browara do przodu.

Mniej znaczy więcej w portfelu

Parę lat temu jak przeglądałem cennik Lexusa GS zauważyłem, że w podstawowej wersji fotel miał możliwość regulacji w 12 pozycjach, a w tej najwyższej w 20. Hmmm, a gdyby tak fotel nie miał wcale możliwości regulacji – w końcu jeżeli jesteśmy jedynym kierowcą to nie zmieniamy pozycji za kierownicą. Podgrzewane fotele i kierownica – dobry gadżet, ale tylko zimą. Latem zbędny miesięczny koszt. A załóżmy, że jeździmy kabrioletem – po co nam otwierany dach w zimie? Wyłączenie otwierania dachu wyceniłbym na 79 zł miesięcznie – to chyba uczciwa cena.

Niższa prędkość jest lepsza

Samochody są za szybkie, a na pewno za szybkie na obowiązujące ograniczenia prędkości. Niemcy już dawno wprowadzili ograniczniki na stałe do 250 km/h. Może gdybyśmy nie wykupili subskrypcji to prędkość maksymalna wynosiłaby 140 km/h? A w ogóle to po co nam aż 10 biegowa skrzynia? Czy wyłączenie 4 biegów byłoby uciążliwe? Ale by to była oszczędność no ze 100 zł w miesiącu to na pewno.

Nie jeżdżę – nie płacę

Czasem słyszę „żart”, że ten kierowca, co tak jedzie jak pierdoła to ma „prawo jazdy ważne tylko w niedziele.” A gdybyśmy korzystali z samochodu tylko w weekend to mógłbym zrezygnować z subskrypcji na używanie od poniedziałku do piątku? Trochę tak jak działa ubezpieczenie na samochody zabytkowe – wykupuję na konkretny czas. Czyli wylatuję na wakacje to moje auto nie ma ważnej subskrypcji i ja oszczędzam. Jak to mówi młodzież „+1”

Wyposażenie obowiązkowe przestaje istnieć

Miałem kiedyś kolegę, który kupując nowy samochód (była to Dacia Logan) nie wziął radia. O klimatyzacji nawet nie wspominając. Zamiast obrotomierza miał zegarek (albo nawet nic nie miał, już nie pamiętam). Teraz wydaje się to nieprawdopodobne – nowe auto bez takich standardowych elementów? No ale dzięki subskrypcji byłoby to możliwe. Tak nawiasem mówiąc po co komu obrotomierz w aucie z automatem i jeszcze w dieslu? Klima może i jest potrzebna, ale otwierane szyby z tyłu? Usuwam to z mojej listy wyposażenia = nie płacę.

Anulowanie subskrypcji, ale z umiarem

Taka zabawa subskrypcjami może być jednak niebezpieczna. Załóżmy, że cofamy. Cofamy, cofamy i nagle ..… No tak subskrypcja na czujniki parkowania się skończyła. Żona dzwoni, że miała wypadek, a my pierwszą rzeczą jaką sprawdzamy jest to czy nie zaoszczędziliśmy na poduszkach w tym miesiącu. Braku subskrypcji na kierunkowskazy prawdopodobnie nie odczuliby kierowcy BMW, ale możliwość skręcania samochodem w lewo jest dość pożyteczna. Chociaż znam osobę, która skręca tylko w prawo i to nie jest żart. Żartobliwie natomiast należy traktować nasz artykuł 😊

17 sierpnia 2021

Subskrypcyjne wyposażenie samochodów – nowy sposób konfiguracji

Informacje motoryzacyjne

Na chwilę obecną chcąc zakupić nowy samochód zgodny z preferencjami klienta należy posłużyć się dość skomplikowanymi konfiguratorami. Możliwości jest bez liku i w ramach personalizacji wybieramy nie tylko spośród elementów wizualnych ale również, a może przede wszystkim spośród opcji wyposażenia z zakresu komfortu. Zdarza się że wybór wyższej wersji wyposażenia warunkuje nam dostępną paletę kolorystyczną czy chociażby inne wzory felg. Nie raz słyszeliśmy również o sytuacjach kiedy skonfigurowanego auta po prostu nie dało się wyprodukować. Proces produkcyjny jest więc skomplikowany i dość długi.

Zamiast dodawać opcje, odejmuj opcje

W ostatnim czasie pojawiają się coraz to nowsze informacje odnośnie kolejnych producentów, którzy przechodzą na model subskrypcyjnego wyposażenia. Czyli każde nowe auto będzie mieć wyższe wyposażenie standardowe, które będzie można wyłączyć. Proces produkcyjny będzie więc prostszy bo będzie mniej opcji konfiguracji. Same opcje dostępne w pojeździe będą uruchamiane za pomocą aplikacji i oczywiście opłaty.

Zmiana na plus, ale czy na pewno?

Na pierwszy rzut oka taka zmiana wydaje się korzystna dla Klientów. Posiadając samochód zawsze mamy wybór uruchomienia opcji, które są dostępne. Obecnie jeżeli zapomnimy o jakimś elemencie wyposażenia to późniejsze jego dodanie może być trudne. Z drugiej jednak strony nie wydaję mi się, żeby w finalnym rozrachunku wykup opcji był tańszy niż ma to miejsce obecnie – oczywiście wszystko zależy od długości użytkowania samochodu, ale nie wierzę, żeby producenci aut tego dobrze nie policzyli.

BMW – od tego się zaczęło

Pierwsza wzmianka o wyposażeniu w formie wykupu pojawiła się ze strony BMW. Mówimy tu o zaledwie kilku elementach wyposażenia, ale jak łatwo się domyślić będzie tego więcej. Póki co wspomniano o adaptacyjnym zawieszeniu, doświetlaniu zakrętów, podgrzewanych fotelach czy tempomacie. Zaraz zaraz, to istnieją jeszcze modele BMW, które nie mają tempomatu? Podgrzewane fotele również są dość dyskusyjne – używamy ich co prawda raczej zimą, ale tego typu wyposażenie możemy już spotkać w autach budżetowych a mówimy o marce premium.

AUDI podchwyciło pomysł

Drugi z producentów z tzw. Wielkiej trójki szybko podjął wyzwanie i już możemy przeczytać o planach subskrypcji dotyczących interfejsu dla smartfonów, nawigacji, cyfrowego radia, asystenta parkowania czy asystenta świateł drogowych. Również w tym przypadku lista jest dość krótka. Jeżeli subskrypcja na nawigację zawiera aktualizację map to jestem w stanie to zrozumieć. Ale asystent świateł drogowych, trochę nie wypada za coś takiego pobierać cyklicznej opłaty.

Mercedes-Benz nie chce być gorszy

Do kompletu brakowało Mercedesa i jest też on w naszym zestawieniu. Model EQS czyli największa limuzyna z napędem elektrycznym ma 2 wersje tylnej skrętnej osi. Standardowo wychylenie wynosi 4,5 stopnia, ale jest też wersja lepiej skręcająca. Klienci mają wybór wykupienia od razu „na własność” lub subskrypcji. Tak tak, subskrypcja na skręcanie – jeszcze gdyby można wykupić taki pakiet na sekundy to miałoby to sens – potrzebujesz zawrócić a jest dość wąsko – pstryk i przez 10 sekund jest to możliwe. Tylko czy to idzie w dobrym kierunku? Zamiast produkować samochody lepsze i bezpieczniejsze w standardzie zaczyna się robić z tego tytułu dodatkowy interes.

Kiedy subskrypcja może mieć sens

Wszystko uzależnione jest od tego, ile elementów wyposażenia pojazdu będzie można wykupić (lub też nie wykupywać). Każdy z nas znajdzie w swoim aucie element, który go denerwuje, a nie może go dezaktywować. W drugiej części artykułu zastanowimy się, co chcielibyśmy wyłączyć z obecnie produkowanych samochodów.

11 sierpnia 2021

Kierowco! Assistance to nie tylko holowanie samochodu do warsztatu!

Porady

Ubezpieczenie assistance często dodawane jest za niewielką dopłatą do obowiązkowego OC. Część kierowców nawet nie patrzy, jakie korzyści oferuje to dodatkowe ubezpieczenie – biorę, przynajmniej nie będę płacił za holowanie, jak mi auto padnie w trasie – kwitują. Jednak zapominają, że assistance oferuje dużo więcej, zwłaszcza w przypadku najdroższych wariantów. Poznajmy się bliżej z assistance!

Ubezpieczenia komunikacyjne dzieli się na obowiązkowe OC i dobrowolne AC, NNW i assistance. Ubezpieczyciele oferują także dodatkowe ubezpieczenia szyb i opon. W przypadku assistance kierowcy mogą wybrać spośród kilku wariantów. Pamiętajmy jednak, że w przypadku starszych pojazdów nie każdy ubezpieczyciel zgodzi się na ubezpieczenie.

Kiedy możesz liczyć na wsparcie z assistance?

Podczas podróży samochodem może się niestety przydarzyć wiele nieoczekiwanych zdarzeń. Auto może ulec awarii, chwila nieuwagi może doprowadzić do wypadku lub kolizji, a pozostawienie pojazdu w niesprawdzonym miejscu może skończyć się jego kradzieżą. W przypadku tych właśnie zdarzeń można liczyć na wsparcie assistance. Oczywiście z polisy assistance właściciel skradzionego samochodu nie otrzyma odszkodowania (takie zapewnia autocasco), a jedynie transport do domu czy do celu podróży.

Jakie wsparcie może otrzymać kierowca w ramach ubezpieczenia assistance? Jeśli wykupi on najbogatszy wariant polisy, to ubezpieczyciel zapewni mu:

• holowanie samochodu,
• naprawę na miejscu zdarzenia (jeśli będzie możliwa),
• transport dla podróżujących autem,
• dowiezienie paliwa,
• wymianę akumulatora i koła,
• opiekę nad dziećmi,
• opiekę nad zwierzętami,
• wsparcie informacyjne,
• pomoc tłumacza podczas wyjazdu za granicę,
• auto zastępcze.

Pamiętajmy tylko, że lista ta może być krótsza lub dłuższa i zależy od wariantu ubezpieczenia – zazwyczaj ubezpieczyciele oferują 3 lub 4 rodzaje assistance. Dodatkowo zakres ochrony oraz wymienione wsparcia mają określone limity. Dlatego przed wykupieniem assistance zawsze warto poznać ogólne warunki ubezpieczenia (OWU).

Na to zwróć uwagę przy wyborze assistance!

Ubezpieczenie assistance jest dobrowolne, więc jego warunki różnią się nie tylko ze względu na wybrany wariant, ale także ubezpieczyciela. Dlatego zawsze należy zwrócić uwagę na kilka kwestii związanych z ochroną assistance. Należą do nich:

zakres ochrony ubezpieczeniowej – zdarzenia, które objęte są ochroną ubezpieczyciela (np. zgubienie kluczyków, wyładowanie akumulatora),
zakres terytorialny ochrony – podstawowe warianty zapewniają tylko wsparcie na terenie Polski (z ochrony często wyłączone jest Rosja, Ukraina i Białoruś),
limity – dotyczą na przykład kilometrów holowania czy liczby dni, na które można otrzymać samochód zastępczy,
franszyza kilometrowa – odległość od miejsca zamieszkania, od której można skorzystać ze wsparcia ubezpieczyciela,
zależności między usługami,
wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela,
rodzaj wsparcia informacyjnego.

Ubezpieczyciele różnice w warunkach między poszczególnymi wariantami assistance często prezentują w tabeli, co ułatwia wybór kierowcom polisy najbardziej dopasowanej do oczekiwań. Na przykład ktoś, kto nie zamierza wyjeżdżać za granicę nie potrzebuje assistance obejmującego ochroną całą Europę. Co jeszcze warto jeszcze wiedzieć o tym ubezpieczeniu?

Firmy ubezpieczeniowe oferują assistance roczne i krótkoterminowe. Te drugie są świetnym rozwiązaniem dla kierowców, którzy planują wakacyjny wyjazd lub zdecydowali się na turystykę samochodową. Ubezpieczenie krótkoterminowe można wykupić zazwyczaj na 7 dni, dwa tygodnie lub na miesiąc – wyjaśnia Tomasz Sowa redaktor w mubi.pl.

Przy kupnie assistance krótkoterminowego trzeba pamiętać o okresie karencji. Co to takiego jest? To czas od zakupu ubezpieczenia do terminu, kiedy zaczyna ono działać – może on wynieść kilka dni, więc polisę lepiej wykupić na parę dni przed wyjazdem.

Dla kogo assistance?

Na ubezpieczenie assistance powinni zdecydować się kierowcy, którzy dużo jeżdżą samochodem. W szczególności będzie ono przydatne podczas wyjazdu za granicę. Nie dość, że ubezpieczony otrzyma wsparcie w razie wypadku lub awarii auta, to dodatkowo będzie mógł liczyć na wsparcie tłumacza. 

Assistance przyda się także kierowcom, którzy dojeżdżają samochodem do pracy. W razie uszkodzenia auta mogą oni liczyć na samochód zastępcze. Jeśli ubezpieczony nie zna się na mechanice, a nie może oczekiwać pomocy w tej kwestii od znajomych, to powinien również wykupić assistance.

Gdzie więc szukać ubezpieczeń komunikacyjnych? Znajdziesz ubezpieczenie OC na mubi.pl, a także te dodatkowe – autocasco, NNW i assistance. Nawet jeśli teraz nie potrzebujesz ubezpieczenia, to za darmo możesz sprawdzić ceny skalkulowane dla Ciebie i porównać je z aktualnymi kosztami swoich polis. 

Za chwilę zostaniesz przekierowany na stronę Dealera oferującego wybrany pojazd.