28 czerwca 2021

Premiery motoryzacyjne 2021 – na co jeszcze czekamy?

Informacje motoryzacyjne

Jeszcze nie tak dawno przygotowywaliśmy się do Sylwestra, później zastała nas sroga zima i kolejne restrykcje związane z pandemią. Zanim się obejrzeliśmy nastał koniec roku szkolnego i rok 2021 jest już na półmetku. Sprawdźmy więc na jakie jeszcze premiery motoryzacyjne czekamy.

AUDI

W przypadku marki z Ingolstadt czekamy na 3 premiery i będą to auta wyłącznie elektryczne. Nie ma w tym nic dziwnego, bo Audi już zapowiedziało wycofywanie z oferty aut spalinowych. Od roku 2033 w salonach Audi nie znajdziemy aut z napędem konwencjonalnym. Model e-tron GT jest już nam znany, teraz do oferty wchodzi wzmocniona wersja o oznaczeniu RS e-tron GT (czyli 3,3 s do setki i 646 KM). Czekamy również na Q4 e-tron oraz Q4 e-tron Sportback. To model pomiędzy Q3 (długoś: 448 cm), a Q5 (długość: 468 cm). Biorę do ręki kalkulator i wychodzi mi, że Q4 będzie mieć 458 cm długości i faktycznie tak będzie.

BMW

Niemiecka marka z Monachium podąża drogą swojego największego rywala i również zaprezentuje 3 premiery. 2 z nich to auta wyłącznie elektryczne (BMW iX oraz BMW i4). Ostatnia z premier to BMW Serii 4 Gran Coupe (które wygląda identycznie jak i4). Wszystkie modele charakteryzują się nerkami w nowej stylistyce znanymi chociażby z serii 4. Nowe modele mają nowy wzór klamek, który nie występuje w innych autach tej marki.

Citroen

Citroen planuje wprowadzić do oferty flagowy model o oznaczeniu C5 X. Ciężko jednoznacznie stwierdzić do jakiej kategorii go przyporządkować: wygląda jak liftback, ma bardzo długie tylne drzwi. Trochę podwyższony, ale daleko mu do SUVa. Francuski producent określa ten samochód w swoich materiałach jako „odważny styl nadwozia” i według nas jest to opis idealny – czy jednak nie jest zbyt ekstrawagancki?

DS Automobiles

Prestiżowa odnoga Citroena również nie próżnuje i zwiększa swoją gamę modelową aż dwukrotnie! Do dotychczasowych modeli DS 3 Crossback i DS 7 Crossback dołączają DS 4 i DS 9. Każdy z nowych modeli będzie występował w odmianie benzynowej oraz jako hybryda Plug-In. DS 9 w topowej odmianie będzie miał aż 360 KM. To niewątpliwie ładne auto, ale czy konsumenci potrzebują jeszcze dużych eleganckich sedanów? Większy sukces widzimy przed DS 4, którego linia może się podobać, a hatchbacki są zawsze z modzie.

Hyundai

Koreański producent kontynuuje odświeżanie oferty w nowej stylistyce nadwozia. Po i20 i Tucsonie do salonów trafiają 3 nowości: Bayon (czyli mały SUV), IONIQ 5 (czyli elektryczny hatchback) oraz i20 N. Ten ostatni model wygląda bardzo ciekawie na tle konkurencji bo za około 100.000 zł otrzymujemy prawdziwego hot hatcha w „starym stylu”. Mamy 204 KM czyli tyle ile wystarczy, mamy manualną skrzynię i osiągi, na które nie można narzekać. 6,7 sekundy do setki, po co komu szybciej?

Kia

Kia do oferty wprowadza jedną premierę: EV6 czyli brata bliźniaka Hyundaia Ioniq 5, bliźniaka, ale dwujajowego. Jeżeli spojrzymy na specyfikację tego auta to różnica pomiędzy EV6, a IONIQ 5 pojawia się na górze cennika. EV6 występuje w wersji GT. Czym jest wersja GT? Teraz uwaga: 585 KM i 3,5 sekundy do setki. Może lepiej to napiszę: pięćset osiemdziesiąt pięć koni mechanicznych.

Mercedes-Benz

Mercedes podobnie jak pozostali gracze z „wielkiej trójki” stawia na samochody elektryczne. W tym roku w salonach będziemy mogli zamówić modele EQB oraz EQS. Dzięki wprowadzonej kilka lat temu aktualizacji nazewnictwa modeli Mercedesa nie musimy głowić się czym są nowe modele. Mamy więc elektrycznego GLB i elektrycznego GLS limuzynę, która nie przypomina klasy S. Do salonów wjeżdża też nowa klasa C, ale jej premiera miała miejsce w pierwszej połowie roku.

Nissan

Do sprzedaży trafia nowa wersja najpopularniejszego modelu Nissana czyli Qashqai. Podobnie jak w przypadku mniejszego brata, czyli Juke’a do wyboru mamy tylko jeden silnik. Tym razem hybrydowe 1,3 o mocy 140 KM, albo 158 KM. Konstrukcyjnie Qashqai bazuje na Renault Kadjar. Linia nadwozia to kontynuacja poprzedniej wersji, jest ładniej, ale wydaję nam się, że konkurencja trochę odjechała.

Peugeot

Francuski producent do oferty wprowadza nowe 308 oraz 308 SW (czyli wersję kombi). Wizualnie jest dość podobny do poprzedniej wersji szczególnie jeżeli chodzi o bryłę nadwozia i przetłoczenia. Uwagę zwraca grill z nowym logo i światłami w formie kłów, które znamy chociażby z modeli 508. Ale największą zmianą jest to, że na bazie nowego 308 powstanie nowy Opel Astra, którego premiera zapowiedziana jest na 2022 rok.

Toyota

Ze strony Toyoty czekamy tylko na jedną premierę, ale za to jaką! Do sprzedaży trafia Yaris w wersji Cross, czyli podwyższona i napompowana wersja Yarisa (czyli taki mini SUV). Co ciekawe najmniejszy (i w sumie jedyny silnik) jaki będzie dostępny będzie miał pojemność aż 1,5. Ma 3 cylindry i może być wspomagany napędem hybrydowym. I tu druga ciekawostka: hybrydowy Yaris ma mniejszą moc niż wersja wyłącznie z napędem spalinowym. Trzecia ciekawostka jest taka, że ten silnik montowany jest w Polsce, a czwarta taka, że Yaris Cross występuje w wersji z napędem na 4 koła (choć nie wiemy po co).

22 czerwca 2021

Dzień ojca = dzień na zmianę samochodu ojca

Porady

Nastał czas kiedy, swoje Święto obchodzą ojcowie, głowy rodziny, którzy swoje samochody traktują na różne sposoby. Są tacy, dla których samochód to środek transportu z punktu A do punktu B, dla innych to narzędzie pracy, w którym spędzają bardzo dużą ilość czasu a dla jeszcze innych to element prestiżu. Dla wszystkich znajdziemy propozycje aut, które powinny sprostać założeniom przy zakupie. Ofert będziemy poszukiwać wśród samochodów nowych o bardzo zróżnicowanej cenie.

Samochody dla ojca niezainteresowanego motoryzacją

Nie dla każdego zakup nowego samochodu musi wiązać się z wielotygodniowym wertowaniem każdej pozycji z konfiguratora wielu producentów. W tym przypadku ma być tanio i bez fajerwerków czyli szukamy aut, które są już na rynku kilka lat, ale przez to można je nazwać dopracowanymi konstrukcjami pozbawionymi chorób wieku dziecięcego.

Mitsubishi Space Star to najmniejszy model japońskiego producenta, który zadebiutował w 2013 roku. To bardzo dobrze, bo przy kolejnych liftingach poprawiono to, co było do poprawienia i takie auto już spełnia wymagania, które postawiliśmy w tej kategorii. Cena w okolicach nawet 40.000 zł za nowy samochód to rzecz już niemal niespotykana.

Dacia Sandero to model, który ma jeden minus – jest dopiero po premierze, co rodzi wiele znaków zapytania. Ale z drugiej strony 3 letnia gwarancja daje spokój na dość długi czas. Nie znajdziemy tu niepotrzebnych gadżetów, a design jest mało krzykliwy. W wersji ze zderzakami w kolorze nadwozia może nawet się podobać.

Fiat 500 L: Byłem kiedyś w salonie Fiata z Żoną i Tatą. Dla Żony szukaliśmy 500 cabrio (ot taki wakacyjny kaprys), a Tata pojechał z nami w ramach wycieczki krajoznawczej. Finalnie 500 cabrio nie znalazła się w naszym garażu, ale pamiętam jedno. Tato stał przed 500 L i był nią zachwycony: jakie duże szyby, jak wysoko się siedzi, wnętrze takie nie za duże i nie za małe. Czy finalnie stał się posiadaczem Fiata? Wiem, ale nie powiem.

Samochody dla ojca w stylu „Smart”

W tej kategorii szukamy samochodu dla osoby, która poszukuje auta wygodnego, przestronnego, dobrze wyciszonego i komfortowego, ale mało rzucającego się w oczy. Nie chcemy wzbudzać sensacji wśród sąsiadów, ale potrzebujemy samochodu, którym można „depnąć” w trasie.

Ford Mondeo to samochód, którego nie mogło zabraknąć w zestawieniu. Mondeo, który szyderczo jest nazywany autem dla Przedstawicieli Handlowych to auto bardzo wygodne, a przy okazji występujące w bardzo wielu wariantach silnikowych i wyposażenia. Nie wierzycie? To pokażcie mi inne auto o mocy blisko 200 KM w tej cenie. Wspominałem o systemie audio z 12 głośnikami?

Mazda 6 ma kilka niezaprzeczalnych zalet: mało traci na wartości, wygląda atrakcyjnie mimo upływu kilku lat od premiery, posiada silniki benzynowe bez turbosprężarki co daje spokój ich bezawaryjności. W topowych wersjach znajdziemy skórę, head-up display, 19 calowe felgi czy podgrzewanie tylnych siedzeń. Brzmi sensownie?

Renault Talisman. Wielu spyta? Ale jakto – Renault jest „smart”? Zdecydowanie jest i przy tym wygląd tego auta nie jest ani krzykliwy, ani zbyt nowoczesny. Linia jest dość tradycyjna, do tego paleta kolorów nadwozia niespotykana wśród innych producentów. To auto, które potrafi pozytywnie zaskoczyć, a przy tym jego awangardowość budzi wyłącznie pozytywne skojarzenia.

Samochody dla ojca biznesmana

Przejdźmy teraz do kategorii aut z wyższej półki, dla osób które są zamożne, wiele w życiu zaryzykowały, aby dojść do posiadanego majątku. Drogie i luksusowe auto, to coś co „im się należało”.

Mercedes-Benz GLE to auto, które aż ocieka luksusem – jest wielkie, ma pełno chromowanych wstawek, opony są tak szerokie, że przypominają walce. Cena? Porównywalna do mieszkania, ale z drugiej strony to taki salon na kółkach. Gwiazda na masce w końcu zobowiązuje.

BMW X5 to samochód, który zapoczątkował kategorię dużych SUVów, a ostatnia generacja podąża za nową stylistyką bawarskiego producenta. To auto może się podobać pod każdym względem – nie ma gigantycznych nerek jak chociażby X7, bryła nadwozia jest bardzo proporcjonalna, przykuwa oko, ale w pozytywnym tego znaczeniu.

BMW Serii 5 to ostatnie auto w naszym zestawieniu, a zarazem propozycja „rozsądna” (doprecyzujmy: rozsądna pod względem wybranych kryteriów). Linia nadwozia jest bardzo klasyczna i elegancka, choć czuć to sportową nutę marki BMW. W momencie premiery obecnej generacji wiele osób wytykało podobieństwo do poprzedniej, ale z biegiem czasu ta sylwetka nadal jest atrakcyjna i może się podobać.

17 czerwca 2021

Peugeot 508 SW GT Line: świetlne kły na zewnątrz, nowoczesna elegancja w środku

Testujemy samochód

Segment aut kombi średniej klasy to zażarte pole bitwy – wszak klienci tutaj wymagający, a konkurencja ostra. W tym roku na podbój rynku wyjechał nowy Peugeot 508 SW: sprawdźmy czym przekonuje do siebie klientów. Zapraszamy na test Peugeota 508 SW w bogatej wersji GT Line ze 180 konnym turbodieslem pod maską o pojemności 2 litrów.

Stylistyczne detale na pierwszym miejscu

Stylistycznie auto przykuwa uwagę. I to w zasadzie już od debiutu wersji sedan rok wcześniej. Dynamicznie narysowany przód, charakterystyczne światła do jazdy dziennej w formie kłów – to przykuwa wzrok. Czysta, klarowna, a jednocześnie dynamiczna i elegancka linia boczna. Sporą robotę robią tutaj bezramkowe szyby – jak w sedanie. Tyle światła wkomponowane w ciemną wstawkę przyciągają spojrzenia – one też noszą wzór pazurów – element designu nowej serii modelowej producenta. Jednym słowem 508 SW zwraca uwagę elegancją i dynamiką. To bez wątpienia jedno z ciekawiej narysowanych aut kombi nie tylko w swojej klasie.

Wnętrze po francusku

Wnętrze jest identyczne z tym, co znamy z sedana. Otulający kierowcę, piętrowy kokpit, nieduża kierownica i dosłownie kilka przycisków na konsoli centralnej. Całość solidnie zmontowana z materiałów dobrej jakości. Na uwagę zasługują bardzo wygodne fotele ze sporym zakresem regulacji. Do piętrowego kokpitu, małej kierownicy bardzo szybko się przyzwyczajamy. Nieco inaczej jest ze sterowaniem za pomocą centralnego ekranu zamontowanego na konsoli środkowej. Tutaj pierwszy kontakt może zniechęcać, ale po chwili przyzwyczajenia poruszamy się po tym ekranie dość sprawnie. Pomaga też fakt, że najczęściej używane funkcje możemy wywołać za pomocą fizycznych przycisków pod ekranem. Te klawisze to też designerskie nawiązanie do pazurów – ot kolejny smaczek podkreślający wyjątkowość auta. Podobnie jak kształt drążka zmiany biegów.

Dużo miejsca z przodu, dużo miejsca z tyłu

Z przodu na brak przestrzeni nie można narzekać. Podobnie jest w drugim rzędzie. Tutaj nawet dla długonogich pasażerów miejsca jest pod dostatkiem. Jak przystało na rodzinne auto, skrajne miejsca wyposażone są w punkty mocowania fotelików ISOfix. Bagażnik dysponuje wystarczającą pojemnością by cała rodzina nie miała problemów z zapakowaniem się na urlop. Co prawda podłoga znajduje się nieco poniżej krawędzi załadunku, ale moim zdaniem tak jest bezpieczniej dla bagażu. Po złożeniu asymetrycznie dzielonego oparcia tylnej kanapy otrzymujemy równą powierzchnie ładunkową. Tutaj mocno plusuje możliwość wykonania tej operacji od strony bagażnika za pomocą cięgien w bocznych ściankach. Okienko do przewozu dłuższych przedmiotów to element oczywisty – w 508 SW nie mogło go zabraknąć. Tak powinno być w rodzinnym wozie. Na pochwałę zasługuje fakt, ze bagażnik możemy otworzyć na wiele sposobów: klasycznie przyciskiem, ruchem nogi pod zderzakiem, zdalnie z kluczyka lub przyciskiem w kokpicie. Extra.

Napęd konwencjonalny: Diesel + automat

Pod maską testowego egzemplarza pracował 180 konny silnik BlueHDi współpracujący z 8 stopniową skrzynią biegów. Udany, cichy i niebywale skuteczny duet. Silnikowi w żadnym zakresie nie brakuje pary i skutecznie napędza auto. Oferowane osiągi są bardzo przyzwoite. Skrzynia ma rzecz jasna możliwość sekwencyjnej zmiany przełożeń, ale…. tryb automatyczny działa na tyle skutecznie, że możemy o nim zapomnieć. Chętnie będziemy sięgać do przełącznika trybów jazdy. Tych mamy do wyboru 4: Normal, Comfort, Sport i Eco. Ingerują one w pracę silnika i zawieszenia. Różnice pomiędzy nimi są zauważalne. Jeśli jesteśmy z tych bardziej dynamicznie usposobionych kierowców i akurat nie wieziemy np. dzieci lub teściowej to oczywistym wyborem jest tryb Sport. Skrzyni zmienia biegi wtedy nieco później, chętniej zapędzając silnik do pracy w górnym zakresie obrotomierza. Dodatkowo usztywnia się zawieszenie. Już w trybie Normal jest ono dość sztywne, ale bez przesady. Trzeba przyznać, że inżynierowie Peugeota dość dobrze dobrali jego charakterystykę i nawet największe nierówności giną najpóźniej w świetnie wyprofilowanych i trzymających cało w zakrętach fotelach. Zwłaszcza jeśli akurat podróżujemy w trybie Comfort. Sporą rolę w odczuwaniu zarówno komfortu jaki pewności prowadzenia odgrywają spore 18 calowe koła, w jakie obuto testowy egzemplarz. Tryb Eco – moim zdaniem to tryb dla zagorzałych fanów jazdy o kropelce. Zapomnijmy o nim szybko i wróćmy przynajmniej do trybu Normal i cieszmy się precyzją prowadzenia, dynamicznym silnikiem, komfortem siedzeń i bogactwem wyposażenia.

Nowoczesność w środku, nowoczesność na zewnątrz

Zegary i-Cockpit zaskakują swoją przejrzystością. Owszem, dla kogoś kto po raz pierwszy ma kontakt z kokpitem nowej generacji francuskiej marki zaskoczeniem jest mała, pozornie za nisko umieszczona kierownica oraz wskazówki podążające w przeciwnych kierunkach. Do obu tych rozwiązań jednak szybko się przyzwyczajamy i dosłownie po kilku minutach nam nie przeszkadzają w obsłudze auta. Większego przyzwyczajenia wymaga ekran centralny. Na ponad 10 calowym panelu upchnięto nie tylko sterowanie multimediami, ale także system wentylacji oraz bardziej zaawansowane sterownie funkcjami auta. Sytuację ratują co prawda wspomniane wcześniej designerskie klawisze skrótów, niemniej jednak klasyczne sterowanie choćby temperaturą wydaje się być bardziej intuicyjne. Przeszkadzać może też nieco ukryta dźwignia służąca do obsługi adaptacyjnego tempomatu. Pokładowe multimedia wspierają rzecz jasna łączność ze smartfonem: zarówno tym z systemem Google jak i Apple. Na pokładzie w tylnej części konsoli centralnej ukryto bezprzewodową ładowarkę telefoniczną. Docenimy za to bogactwo wyposażenia z zakresu systemów wspomagających jazdę i dbających o bezpieczeństwo. I to nie tylko osób na pokładzie, ale też tych na zewnątrz. Specjalna konstrukcja maski chroni bowiem pieszych w razie spotkania z nowym 508.

Elegancja, dynamika i sportowe zacięcie

Peugeotowi 508 SW w testowej konfiguracji nie sposób odmówić elegancji, dynamiki i sportowego zacięcia oraz braku komfortu. Bez problemu podejmie się niemal każdego wyzwania i zadowoli spore grono klientów. Zwłaszcza tych dynamiczniej usposobionych i lubiących nowinki technologiczne oraz ceniących designerski wygląd połączony z funkcjonalnością.

Czy warto?

Peugeot 508 bardzo pozytywnie nas zaskoczył – to auto dopracowane, które stylistycznie bardzo się wyróżnia. Kokpit nowej generacji wymaga przyzwyczajenie, ale po krótkim czasie nie będziemy chcieli z niego wysiadać. Układ napędowy jest oszczędny i zapewnia optymalne osiągi? A na dodatek, możecie jakie auto kupić z naprawdę dużym rabatem. Artykuł powstał przy współpracy z 4kolkaszczecia.pl

Za chwilę zostaniesz przekierowany na stronę Dealera oferującego wybrany pojazd.